poniedziałek, 19 września 2016

Stół króla Salomona - Luis Montero Manglano











Stół króla Salomona
Luis Montero Manglano
Cykl: Poszukiwacze (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis




Pełna inteligentnego humoru i zagadek powieść osnuta tajemnicą, w której śmierć i niebezpieczeństwo czają się na uliczkach współczesnych miast i w podziemiach średniowiecznych zamków
Tirso Alfaro, doktorant na wydziale historii sztuki, podczas praktyki w muzeum w Canterbury jest świadkiem kradzieży zabytkowej pateny. Po powrocie do Madrytu odpowiada na enigmatyczną ofertę pracy i bierze udział w osobliwym procesie rekrutacji, nawet nie podejrzewając, że na próbę wystawia go tajna organizacja - Narodowy Korpus Poszukiwaczy, którego celem jest odzyskanie cennych dzieł sztuki należących do dziedzictwa Hiszpanii. Wkrótce Tirso włączy się do szaleńczej pogoni za mitycznym Stołem Salomona, który wedle legend może przynieść tylko nieszczęście. Tym samym zostanie wciągnięty w oszałamiającą spiralę niebezpieczeństw, zdrady i śmierci.

     Nigdy nie byłem wielkim fanem książek o przygodach Pana Samochodzika (przeczytałem tylko pięć z nich). Co innego filmy o przygodach archeologa Jonesa, oraz komiksy Papcia Chmiela. Ale jak to się mówi "raz kozie śmierć" i po wielu latach postanowiłem przeczytać coś w tym klimacie. Mój wybór padł na książkę "Stół króla Salomona".
   
     Przygody Tirso nabierają tempa powoli, niespiesznie. Historia opowiedziana tutaj nie jest bezsensowna. Często łapałem się na tym, że odkładałem czytnik by sprawdzać czy informacje zawarte w książce są prawdziwe czy też nie. Bardzo lubię takie czytanie, gdy oprócz śledzenia przygód bohaterów można się czegoś dowiedzieć (stąd też nawiązanie do Papcia Chmiela na początku tekstu - bawiąc uczy, kto czytał ten wie o co chodzi). Brakowało mi tylko ilustracji, które uatrakcyjniłyby całość (choć z drugiej strony podniosłyby cenę książki). Bohaterowie są wiarygodni, motywacja pchająca ich do działań jest całkiem sensownie umotywowana. Autor nie zapomina o szczegółach, nie gubi się w opisach. 
     
     Czegóż chcieć więcej od książki przygodowej. Tylko dalszego ciągu, który już jest dostępny w księgarniach (czekam na sensowną cenę). Nie pozostaje nic innego jak zachęcić do zakupu i czytania 

Moja ocena to 4+ na 5 (tylko lub aż, do 5 brakowało trochę, sam nie wiem czego ale jeśli mogłem przerwać czytanie na dwa dni to 5 nie może być).

Sponsorem tej recenzji jak zwykle byłem ja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz