poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Stranger Things - jak zagospodarować sobie 8 godzin z życia?








Grypa na koniec wakacji nie jest tym czego człowiek się spodziewa. Ale jak już jest trzeba sobie jakoś radzić.

Jestem wielkim fanem filmów z lat 80. Indiana Jones, Powrót do Przyszłości, Obcy (wszystkie części), Zabójcza Broń, Szklana Pułapka, Goonies, E.T., Z Archiwum X itd znam na pamięć. Sam nie wiem ile razy je wszystkie widziałem.
Później były lata przerwy, niezbyt dobrze przyjęty film Super 8 (mi się bardzo podobał) i różne inne.
I gdy te wszystkie wspomnienia miały pozostać tylko wspomnieniami pojawił się Ten serial.
Jest w nim wszystko za co tak kocham tamte filmy: tajemnica, dobre aktorstwo, brak niepotrzebnych wątków, muzyka oraz idealna ścieżka dźwiękowa.

     Młodzi aktorzy są idealnie dopasowani do swoich ról. Dawno nie widziana (w takiej formie) Winona Ryder sprawdza się wyśmienicie w roli matki zaginionego chłopca. David Harbour jako szeryf też jest niczego sobie. Pozostali "dorośli" aktorzy są tylko tłem dla historii opowiadanej w poszczególnych odcinkach (od razu pojawiają się przed oczami sceny z niezapomnianego E.T., w którym dorośli byli tłem dla występujących tam dzieci). Muzyka tworzy idealne tło, a dobór piosenek jest wręcz idealny (The Clash, Joy Division, Echo And The Bunnymen).
     Historia opowiedziana w serialu jest idealnie rozpisana na poszczególne epizody, zakończenia poszczególnych zachęcają do włączenia następnego odcinka. A co najważniejsze cała historia jest opowiedziana w 8 odcinkach. Wiem, gdy kończy się ostatni człowiek ma ochotę na więcej. Ale czy na pewno. Czy potrzebne są dodatkowe minuty, jakieś poboczne wątki, dodatkowi bohaterowie. Moim zdaniem nie. Dlatego jesteśmy w stanie obejrzeć wszystkie odcinki na "jeden raz" i nie czuć zmęczenia. Chcemy więcej. Jednak więcej nie ma.
     Mam tylko nadzieję, że wszystkie informacje pojawiające się w sieci na temat drugiego sezonu się sprawdzą i ponownie będziemy mogli spędzić miłe godziny przed telewizorem.
     A w sumie, kto zabroni nam obejrzeć jeszcze raz to samo (przecież niczego równie dobrego dawno nie oglądałem).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz